Żagiel Piecki - strona nieoficjalna

Strona klubowa
Herb

Wyniki

Mecze sparingowe

Najbliższa kolejka

Najbliższa kolejka 1

Zegar

Aktualności

Tytan Łankiejmy - KSŻ 0:1

  • autor: zagielpiecki, 2013-09-08 22:18

W dzisiejszym dniu gościliśmy na stadionie leśnym w Łankiejmach. Zbiórka o godz.12:00, na miejscu zjawiło się 15 zawodników. Wśród przybyłych nie zabrakło Szymona Piaskowskiego. Popularny "Kurczak" wrócił do nas po swoim wakacyjnym epizodzie w Skandynawii. Łukasz Bijaczewski krótko skwitował cała sytuację : "Kura wrócił, Kura stawia"! Warunek był jeden, ale ze to obligatoryjny - Wygrana! 

Na mecz jechaliśmy tylko po 3 punkty. Wiadomo, że na wyjeżdzie gra się bardzo ciężko- "chłopaki u siebie się zbiorą i biegają, nie ma żartów" - mówil na gorąco przed meczem "Piszczu" - nasz najbardziej medialny zawodnik. Po przybyciu na miejsce dostrzegliśmy ładnie usytuowany stadion, położony wśród pól i łąk. Murawa z pozoru równa okazała się bardziej zdradziecką, niż ta na ŻagielArena. "Co to kur....ma być ??" krzyczał co chwila zaskoczony dziwnymi  "kozłami" piłki Mały. "Mały graj ,nie gadaj"- dało sie słyszeć spod linii bocznej. Do meczu przystąpiliśmy z nastawieniem, że musimy wygrać. Z całym szacunkiem dla przeciwnika, strata punktów w tym pojedynku pozbawiała nas automatycznie szans na walkę o czub tabeli. Rozpoczeliśmy w składzie: 

                                                         Szewczak W.

Krupiński Tomasz          Federowicz M.            Berk A.          Bijaczewski Ł. 

                                         Olszewski A.      Sobczyński P.

 Bloch P.                                                                                     Koślak

                                      Rolka D.            Polewaczyk A. 

 

 

Mecz nieprzerwanie był toczony pod nasze dyktando. Od początku ruszyliśmy na bramkę Łankiejm. Już w 10min. po stałym fragmencie gry w słupek trafił Koślak. Akcja za akcją sunęły na bramkę gospodarzy. Co chwila groznie szarżował Rolka, jednak brakowało przysłowiowej kropki na "I". W 25min. po kolejnym rzucie rożnym , w poprzeczkę uderza Adi Polewaczyk . Kolejne minuty i kolejne akcje KSŻ, jednak bez powodzenia. Za chwilę po kapitalnym podaniu Rolki , strzał Olszewskiego, instynktownie broni goalkeeper  gospodarzy.  Ok. 30 min. mogliśmy przegrywać. Z pozoru niegrozniej  akcji , w sytuacji sam na sam z Szewczakiem znalazł się napastnik gospodarzy. Taszket jednak stanął na wysokości zadania i nie dał się pokonać. To była jedyna składna akcja, oprócz słabego strzału w końcówce, którą przeprowadzili  gospodarze w meczu. Brawo Panie Wojciechu! Takiego Taszketa uwielbiają ŻAGLOWCY!  Z upływem kolejnych minut nasza gra stawała się coraz bardziej nerwowa. Piłka nie chciała wpaść do bramki, a minuty upływały. Potrzebowaliśmy bramki jak powietrza. W sytuacji sam na sam Rolka minimalnie chybia obok słupka. Za chwilę ponownie Rolka przestrzeliwuje w wybornej sytuacji z 12 metrów.. "Mucia ile jeszcze"- krzyczy Manager Pióro zza linii bocznej. Kolejne sytuacje i jęk zawodu wśród Żylety! Czy my to wygramy???  Na boisku pojawił się Sławek Domian. Nos Coacha nie mógł się mylić. Morus na treningach prezentował się wybornie , a każdy strzał zamieniał na gola. Właśnie tego nam dziś brakowało - skuteczności.A  on miał to odmienić. Następne minuty i kolejne akcje bramkowe, Morus oddaje kąśliwy strzał, zabierając piłkę Piszczowi, widząc jego nieporadność - za lekko. Wreszcie nadeszła 75 min. W środku pola szarżuje Olszewski i podaje kapitalną piłkę za plecy obrońców do wychodzącego na czysta pozycję Blocha. Piszczu przyjmuję i ze spokojem wyniesionym z BVB delikatnie uderza przy słupku. Chwila konsternacji , czy aby nie było spalonego, jednak sędzia pokazuje na środek!!  Radość w zespole a strzelec bramki salutuje do kibiców - "melduje, zadanie wykonane" !  Gromkie "Dziekujemy , Dziekujemy " a Piszczu znów pokazuje, że im bliżej bramki przeciwnika, tym lepiej się czuje. Manager jak mantrę powtarza - "to ja go tego nauczyłem,  to mój łobuziak, bravo Piszczu"!  W 80 min. ponownie w sytuacji sam na sam znalazł się Rolka. Kapitalne , kolejne podanie już  Olszewskiego i mając przed sobą leżącego już na ziemi bramkarza,  Mućka uderza prosto w niego. to powinno być 2:0! Ostatnie minuty to niepotrzebne cofnięcie sie naszego zespołu. Kilka dośrodkowań nie mogło jednak zagrozić poważniej  naszej bramce. Zasłużenie wygraliśmy, ponownie dobry mecz zagrała obrona, z kolei skuteczność pozostawia do życzenia. Za tydzień mecz z Unią Olecką. Zapraszamy na mecz! Dziekujemy naszym kibicom za wsparcie !! KSŻ!! 

P.S. odsyłamy na stronę Tytatna , relacja z meczu , ale nie wiemy jakiego :) http://tytanlankiejmy.futbolowo.pl/news,2113217,niestety-0-1.html

                         


  • Komentarzy [7]
  • czytano: [557]
 

autor: ~KaeSŻet 2013-09-09 07:10:18

avatar Brawo Żagiel!


autor: ~ave KaeSŻet 2013-09-09 08:12:18

avatar oby tak dalej chłopaki!


autor: ~Junior 2013-09-09 09:12:18

avatar A grochówki nie dawali?


autor: slawko_84 2013-09-09 11:11:26

Profil slawko_84 w Futbolowo Nie dawali :)


autor: ~adam 2013-09-09 11:46:42

avatar moglo byc wiecej ale brakuje zgrania i dobrego wykonczenia akcji


autor: ~mosir 2013-09-11 15:28:17

avatar mosir stara kurwa jest


autor: ~żagiel 2013-09-11 20:00:15

avatar Dzieciaku powyżej,internetowy napinaczu i prowokatorze...sam jesteś kurwa!Dziekuję.


Dodaj swój komentarz

Autor: Treść:pozostało znaków:

Logowanie

Reklama

Ankiety

Pierwszym wyborem Narela na bramce powinien być :


Na co stać Żagiel w nadchodzącym sezonie

Najnowsza galeria

Mrągowia jr - KSŻ 4:2, dn. 31.03.2015r.
Ładowanie...

Losowa galeria

KSŻ - GKS 21.04.2013
Ładowanie...