Żagiel Piecki - strona nieoficjalna

Strona klubowa
Herb

Wyniki

Mecze sparingowe

Najbliższa kolejka

Najbliższa kolejka 1

Zegar

Aktualności

Żagiel - Wałpusza 07 Jesionowiec 4:2

  • autor: zagielpiecki, 2013-06-17 01:33

Takiego scenariusza nie pamiętają chyba nawet najstarsi kibice Żagla. Po emocjonującym meczu i kapitalnej końcówce pokonaliśmy Wałpusze 4:2, chociaż jeszcze na kwadrans przed końcem przegrywaliśmy 1:2! Bardzo dobry mecz rozegrał el capitano czyli Marcin Federowicz, natomiast Adrian Olszewski popisał się przepiękną bramką w stylu stadiony świata. Dopisała pogoda, a Żyleta fantastycznym dopingiem niosła ku zwycięstwu. To musiało się tak skończyć... Ale po kolei

W ostatniej kolejce sezonu, przyszło nam się mierzyć z drużyną Wałpusza 07 Jesionowiec. Mecz z pozoru o pietruszkę, gdyż awans już dwie kolejki temu wywalczyła Pisa II. Jednak nie do końca. Nam do zajęcia trzeciego miejsca w końcowej tabeli wystarczał remis. Z kolei nasz przeciwnik chcąc znalezć się na podium musiał wygrać. Tak więc było o co grać. Wiedzieliśmy iż Wałpusza jest niewygodnym rywalem. Jej wyniki świadczyły o dobrym ataku i słabej obronie. 

Gości już o 15 można było dostrzec na "Żagiel Arena". W pełnym skoncentrowaniu, przygotowywali się do meczu. W naszej szatni po raz kolejny zabrakło kilku zawodników. W ostatniej chwili przed meczem dołączyli Bijaczewski i Koślak. Z powodu przewlekłej kontuzji na ławce rozpoczął Olszewski. Drugi raz w sezonie w podstawowym składzie wybiegł za to boiskowy rozrabiaka czyli  Niecik jr, słynący ze swojej stadionowej agresji. Rozpoczęliśmy w składzie : 

                                                            Szewczak

  Piszczek                    Federowicz Marcin               Berk         Bijaczewski

                                        Sobczyński                      Koślak

 Polewaczyk                                      Federowicz  Mati            Krupiński Karol

                                                              Rolka

O godzinie 16 arbiter zawodów zagwizdał po raz pierwszy. I po raz pierwszy zatrzęsła się ŻYLETA.  W składzie gości uwagę zwracał zawodnik z numerem 27. Dwumetrowy facet na tle naszych stoperów był wyższy o ponad głowę. Pojedynki z nim w powietrzu były tymi z gatunku "mission impossible". Pierwsze minuty pokazały, że goście przyjechali tu po zwycięstwo. Zdecydowanie ruszyli do ataku. Jednak poważniej naszej bramce nie zagrozili. Pierwsza nasza groźna akcja miała miejsce w 15 minucie. Po bardzo dobrym podaniu od Sombrero Sobczyńskiego w dogodnej sytuacji Adi trafia w poprzeczkę. Piłka odbija się i trafia pod nogi Niecika jr'a, ten wiele sie nie namyślając uderza w ...słupek. Dwukrotny jęk zawodu na trybunach, a Niecik łapie się za głowę i gryzie w wargę - to mógł być jego debiutancki gol. W ok. 23 min. Faulowany w dogodnej sytuacji jest Rolka, pada na ziemie a sędzia dyktuje "Wapno". Do piłki podchodzi Federowicz i pewnym strzałem pokonuję bramkarza rywali. Żagiel rozkręca się na dobre, co chwila na skrzydle urywa Adi, któremu jednak brakuje precyzji. Kolejne dogodne sytuacje marnuje Sobczyński ( z 7 metrów uderza nad poprzeczką), Mati Federowicz uderza z 20 metrów w słupek, a Piszczu po rzucie rożnym trafia w stojącego na linii obrońce. Wysyp sytuacji i brak skuteczności. W końcówce połowy, piłkę w środku traci Berk. Trafia ona łupem napastnika gości, który popędził na bramkę niczym Struś Pędziwiatr mijając kolejne przeszkody i doprowadza do wyrównania. Na trybunach konsternacja bo wydawało się że to my powinniśmy prowadzić już różnicą kilku bramek, a tak na przerwę schodzimy z remisem. W szatni kilka słów otuchy, mobilizacja i wychodzimy na ostatnie 45 min. w tym sezonie. 

Na drugą połowę goście wyszli nastawieni jeszcze ofensywniej. Wiele problemów stwarzał nam zawodnik z numerem 17. Bardzo ruchliwy, szybki. Druga połowa nie wyglądała w naszym wykonaniu zbyt dobrze. Coraz więcej niedokładności w naszych poczynaniach przełożyło się na sytuację przeciwników. Po sprytnie wykonanym rzucie wolnym bardzo dobrą interwencją popisuje się Szewczak, który przenosi piłkę nad poprzeczką. W 55 min. faulowany w naszym polu karnym był Piszczu, wszyscy stanęli lecz gwizdek sędziego milczał. Napastnik Wałpuszy oddał strzał, który wylądował w siatce Taszketa. Trzeba powiedzieć, że w tym przypadku sędzia się nie popisał, gdyż nawet pozostał ślad na łydce Piszcza. W nasze poczynania wkradła się nerwowość i chaos - w tym momencie tracimy trzecie miejsce. Uskrzydleni goście poczynali sobie coraz śmielej. W 70 min.  mogło być już po meczu. Sam na sam z Taszketem znalazł się pędziwiatr "17". Mając mnóstwo czasu i jedynie biegnącego hen za nim Małego oddał fatalny strzał z 7 metrów. I to bym moment zwrotny. Międzyczasie na boisku pojawił się Sławek "Morus" Domian z zadaniem "ukucia" oraz Spidi - Olszewski. Nieco przemeblowaliśmy ustawienie - Piszczu udał się na swoją wymarzoną pozycję - atak i wraz z Mućką miał nękać przeciwników. Jednak poza głośnym - " Eeeeeeeeee" - niczym się nie wyróżniał. W 77 min. faulowany na 30 metrze jest Rolka. Do piłki podchodzi Berk a w pole karne już biegnie Piszczu. Puszcza on "oczko" do swojego stopera i już szuka pozycji na długim słupku. Bardzo precyzyjne dośrodkowanie i Piszczu dostawia jedynie nogę - mamy remis!! 2:2 i salut do kibiców strzelca bramki, niczym Ebi Smolarek. To nie był koniec. Żagiel nabrał wiatru. 84 min. - Kolejna akcja, rzut rożny. W pole karne wbiega Marcin Federowicz i sprytnie uderza głową - 3:2 !!! Coś niesamowitego, podobnie jak cieszynka kapitana, który w ostatniej chwili zrezygnował z fikołka. Żyleta fetuje, a strzelec bramki utonął w objęciach kolegów. Zawodnicy z Wałpuszy z niedowierzaniem patrzyli na to co się dzieje. I to nie był koniec emocji. W 89 min. na strzał z ok 30 metrów z pierwszej piłki zdecydował się Olszewski. Popularny Spidi przymierzył idealnie. Jego niesamowita bomba wylądowała pod samą poprzeczką! Takich bramek nie ogląda się zbyt często, nawet w Champions League. Gratulacje panie Adrianie!! Ostatni gwizdek i radość zawodników z kibicami, wspólne kółko i śpiewy do północy :) Zdezorientowani zawodnicy z Wałpuszy, jeszcze w pomeczowych rozmowach, za bardzo nie wiedzieli co się stało. Przegrali mecz w 10 minut. 

Kapitalna końcówka i wygrana 4:2 sprawiła, że kończymy na dobrym 3 miejscu. W porównaniu do poprzedniego sezonu wykonaliśmy ogromny krok do przodu. A jak zapewnia prezes - ma być coraz lepiej. 

Dziękujemy kibicom za kapitalny doping!!! 


  • Komentarzy [13]
  • czytano: [1063]
 

autor: ~anonim 2013-06-17 13:03:47

avatar brawa dla chłopaków z żylety:) dobry mecz :)


autor: ~emek 2013-06-17 17:40:53

avatar Nie widziałem meczu niestety - ale czytając komentarz w pełni podziwiam drużynę, a przede wszystkim piszącego - OGROMNY TALENT!!! Poprawić tylko troszkę składnię i choć meczu nie widziałem to czuję jak bym tam był. Wielkie gratulacje dla piszącego!!! Cóż po jesieni niektórzy poczuli "A" klasę - jednak wiosna pewne sprawy zweryfikowała. Niech ten nasz "Żagiel" się rozwija - niech młodzież wchodzi do drużyny, a piszący niech opisuje mecze jak ten - a ja będąc niestety daleko będę mógł być z Wami :-) Dziękuję i pozdrawiam Piecki!!!


autor: ~gwiazda 2013-06-17 18:19:13

avatar gratulacje Panowie III miejsce to dobry wynik , mam nadzieję , że za rok zobaczymy się w Serie A ;-) ps. W ramach przygotowań proponuje rozegranie jakiegoś sparingu ( pamiętny meczyk po pachy w śniegu w Burszewie widać bardzo pomógł obu ekipom )Pozdro i gratulacje !


autor: ~KaeSŻet 2013-06-17 18:43:13

avatar condomy,condomy,condomy tarara ra!Ale było pierdolnięcie!Mecz mistrzostwo,bramki poezja.Żagiel ma brąz a Kibice mają złoto!


autor: ~to bylo piękne 2013-06-17 19:05:16

avatar "Piszczu dostawia jedynie nogę - mamy remis!! 2:2 i salut do kibiców strzelca bramki, niczym Ebi Smolarek" to było piękne :)


autor: ~ave KaeSŻet 2013-06-17 19:10:14

avatar swietny mecz i wspólne piwko po ;) Panie trenerze chcemy sparingu z Mazurem Wydminy ;)


autor: ~obserwator 2013-06-17 19:14:18

avatar Zróbmy pozegnalny sparing moze na zakonczenie sezonu :)


autor: ~ksz 2013-06-17 19:49:41

avatar Nagroda dla kibiców,sparing Żagiel-Mazur!:)


autor: ~zagiel fan 2013-06-17 20:58:55

avatar zajebiscie panowie!!!jestem dumny z pilkarzy jaki i z kibicow!!!Sercem jestem z Żaglem i Zyleta;)j.p.Pozdro.KSŻ


autor: slawko_84 2013-06-17 21:04:47

Profil slawko_84 w Futbolowo Zrobcie sparing z Mazurem Wydminy, dopiero bedzie pierdolniecie


autor: ~fan 2013-06-17 21:45:47

avatar albo mecz kibice kontra żagiel...:D


autor: ~Piszczu6 2013-06-17 21:51:43

avatar Dziękuje kibicom za cały sezon!Bylscie z Nami-Pełen szacun!Dziekuję Chłopakom z Drużyny za wspolne mecze!!!Tworzymy super Team!!..Już nie mogę doczekać się Jesieni!!!PZDRo!!


autor: ~spidi7 2013-06-18 16:13:04

avatar oby więcej meczy z walką do końca:) brawo panowie:) no i w końcu mi się udało strzelić bramkę w barwach KSŻ:)


Dodaj swój komentarz

Autor: Treść:pozostało znaków:

Logowanie

Reklama

Ankiety

Pierwszym wyborem Narela na bramce powinien być :


Na co stać Żagiel w nadchodzącym sezonie

Najnowsza galeria

Mrągowia jr - KSŻ 4:2, dn. 31.03.2015r.
Ładowanie...

Losowa galeria

Żagiel Piecki - Pogoń Banie Mazurskie 25.05.2014r.
Ładowanie...