Żagiel Piecki - strona nieoficjalna

Strona klubowa
Herb

Wyniki

Mecze sparingowe

Najbliższa kolejka

Najbliższa kolejka 1

Zegar

Aktualności

Radość w Lemanach!

  • autor: zagielpiecki, 2012-09-16 19:37

 

Nieciekawie zaczęło się sobotnie popołudnie dla sympatyków Żagla. Na zbiórce o godz. 13:30 stawiło się zaledwie 11 zawodników, dodatkowo zamiast wyjechać punktualnie , musieliśmy poczekać na dojazd Tomasz Krupińskiego(Niecika) ,który miał problemy natury logistycznej. W końcu ok 13:50 ruszyliśmy do Leman, by zmierzyć się z GKS-em Szczytno.

Mimo spóźnienia i braków kadrowych ekipie dopisywały humory. Wśród Żaglowców wyczuwalny był umiarkowany optymizm i chęć zdobycia za wszelką cenę 3pt. Każdy na swój sposób szykował się na wielką bitwe, która za niespełna godzine przyjdzie stoczyć na boisku przeciwnika… . Robert Tyc i Mateusz Federowicz z zamkniętymi oczami i ze słuchawkami na uszach w pełnym skupieniu już rozgrywali pojedynek. Na przeciwległym siedzeniu poważna i zatroskana twarz Łukasza Szewczaka(Stacha) kontrastowała z uśmiechem i pewnością w zespół nowego kierownika drużyny – Kamila Rosnowskiego (Słabego). Uwagę części z zawodników, jak choćby Pawła Blocha, czy Pawła Sobczyńskiego (Sopka) zwracały zagorzałe sympatyczki naszego klubu, obecne na dotychczasowych meczach – siostry Natalia i Eva Schevtchak, słynące ze swojej asertywności w stosunku do mężczyzn. A Kamil Piendyk wraz z Adamem Kramkowskim zgłębiali tajniki sukcesu szkółki piłkarskiej LA MASII . Brakowało managera Dariusza Piórkowskiego (Pióra) i jego bezprecedensowego żartu.

O 14:40 przyjechaliśmy na miejsce. Ujrzeliśmy ładnie usytuowane wśród drzew nie za duże, lecz w miarę równe boisko, co przyjęło się z zadowoleniem wśród naszych zawodników. Wszyscy przecież mamy w pamięci nasz Stadion, który nie bez przyczyny nazywany jest złośliwie „Kemp Nou” a na którym nawet jasnowidz Krzysztof Jackowski nie potrafiłby przewidzieć lotu piłki „po koźle”. 

O godz. 15 :00 zaczeliśmy!

Od pierwszej minuty Żagiel ruszył do ataku, dość krótkie boisko sprawiało że jedno długie podanie otwierało drogę do bramki przeciwnika. I tak też było w drugiej minucie, gdy piłkę wybitą z obrony dopadł Daniel Rolka i mając przed sobą tylko bramkarza zdecydował się na mocny strzał, wysoko nad poprzeczką. To była wyśmienita okazja, która mogłą „ustawić” mecz. Pierwszą grożna sytuacje GKS wypracował sobie po naszym błędzie. Wyrzucona piłke z autu przyjął spokojnie Paweł Sobczyński i nagle… poślizgnął się. Do bezpańskiej piłki dopadł napastnik gospodarzy i w sytuacji jeden na jeden z Wojciechem Szewczakiem nie dał mu szans. Bramka ta dodała skrzydeł  gospodarzą a nasza gra obronna nie wyglądała za dobrze. Od ok 20min inicjatywę przejął Żagiel, jednak akcjom brakowało ostatniego podania lub precyzyjnego strzału. Ataki mogły przypominać walenie głową w mur, który postawili piłkarze GKS na swoim przedpolu. Strzały Kamila Piendyka, Daniela Rolki nie mogły zrobić krzywdy bramkarzowi gospodarzy. Do przerwy 0:1

Druga połowa zaczęła się jak pierwsza – od naszych ataków. Po jednym z nich wywalczyliśmy korner. Dośrodkowanie Adama Kramkowskiego, piękne wejście i  główka Kamila Piendyka i 1:1 w 50min. Kibice szaleją, a manager Pióro otwiera szampana, którego jednak obiecał, że wypije dopiero po drugim golu… . W ataku nadal Żagiel, inteligentna gra Kramkowskiego i Tyca, żelazne płuca Rolki i cały czas jesteśmy w natarciu. W końcu nadeszła 64min. , w wydawałoby się beznadziejnej sytuacji w polu karnych z dwoma obrońcami przepychać zaczął się Mateusz Federowicz. Jeden ograny , drugi ograny i Mateusz strzałem z 5metrów z … kolana pakuje piłkę na 2:1 dla Żagla!!  W zespole zapanowała wielka radość. Nie poprzestawaliśmy na tym, kolejne ataki sunęły na bramkę GKS-u, kolejną szanse miał Daniel Rolka, tym razem nie trafił w futbolówkę na trzecim metrze… . W 85-tej minucie taktyka Żagla ograniczyła się już do utrzymania wyniku. Zmęczeni, bez zmian cofnęliśmy się pod swoją bramkę ewidentnie bronić wyniku i to właśnie wtedy piłka po strzale jednego z przeciwników wylądowała na naszej poprzeczce, w kilku sytuacjach dobrze zachował się Wojciech Szewczak wyłapując strzały i dośrodkowania. 90 min. Koniec meczu 2:1 dla Żagla. Czas na zasłużonego Szampana i taniec radości na środku boiska!


  • Komentarzy [5]
  • czytano: [482]
 

autor: ~kibic 2012-09-16 21:28:41

avatar oj redaktor chyba jakis niewyzyty, poniosla go fantazja


autor: ~junan 2012-09-16 22:10:17

avatar ja je*ie kawał poezji hehe,podobno byli też kibice...


autor: ~kaeszet 2012-09-16 22:22:19

avatar a gdzie mozna zaglosowac na mateusza federowicza?


autor: ~junan 2012-09-16 22:36:09

avatar No właśnie?!


autor: ~ave ksz 2012-09-17 18:45:20

avatar proponuję powtórzyć głosowanie w ankiecie. Mati został dodany za późno.


Dodaj swój komentarz

Autor: Treść:pozostało znaków:

Logowanie

Reklama

Ankiety

Pierwszym wyborem Narela na bramce powinien być :


Na co stać Żagiel w nadchodzącym sezonie

Najnowsza galeria

Mrągowia jr - KSŻ 4:2, dn. 31.03.2015r.
Ładowanie...

Losowa galeria

Żagiel Piecki - Kowalak Kowale Oleckie 1:1, 22.06.2014r.
Ładowanie...